Premierowa wygrana Młodzików Starszych w I lidze

Zaległy mecz ze Spójnią Strykowo był kolejną szansą Młodzików Starszych na zdobycie pierwszych, historycznych punktów w I lidze. Po zeszłotygodniowej porażce przy Drodze Dębińskiej z faworyzowaną Wartą, zespół trenerów Mikołaja i Marcina przystępował do kolejnego pojedynku zmobilizowany i co najważniejsze w najsilniejszym składzie.

Od początku meczu optyczną przewagę mieli, co mogło zaskoczyć kibiców, przyjezdni, ale nie potrafili oddać strzału na bramkę strzeżoną przez Michała Krawczyka. To Szkoła Futbolu atakowała groźniej, ale uderzenia Kacpra Korczyka, Marcel Kaczmarka czy Mikołaja Odachowskiego były zbyt słabe, by można było myśleć o zdobyciu prowadzenia. W końcu, po wydawałoby się niegroźnym faulu w środkowej strefie, potężny strzał Piotra von Oppeln Bronikowskiego trafił do siatki – co to było za uderzenie!

Chwilę potem po indywidualnej akcji na 2:0 podwyższył Wojtek Opala i sytuacja wyglądała na opanowaną. Szkoła Futbolu zaczęła lepiej operować piłką, a rywale nie mieli za wiele do powiedzenia. Niestety, tuż przed końcowym gwizdkiem w pierwszej połowie błąd defensywy przy wyprowadzeniu piłki wykorzystał napastnik Spójni i zdobył gola kontaktowego.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie – Spójnia starała się konstruować swoje akcje, ale niewiele z tego wynikało – bardziej przekonujący w ofensywie byli gospodarze – najpierw groźnie strzelał Jan Zawal, potem w dobrej sytuacji chybił dwa razy Marcel Kaczmarek, by przy trzeciej próbie trafić w końcu do siatki! W międzyczasie żółtą kartką ukarany został aktywny jak zwykle trener Mikołaj, ale nie wpłynęło to na przebieg spotkania.

W ostatnich sekundach doliczonego czasu gry ponownie błąd popełniła defensywa Szkoły Futbolu i do siatki trafił napastnik Spójni. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 3:2 i historyczne zwycięstwo na poziomie I ligi stało się faktem!

Trener Mikołaj po meczu podsumował: „Poprawiliśmy element przygotowania do zawodów – rozgrzewkę i od samego początku nasza gra wyglądała lepiej. Szkoda wielu niewykorzystanych sytuacji oraz ogromnej liczby błędów – niecelnych podań i strat piłki. Wciąż mamy nad czym pracować.”

Trener Marcin natomiast powiedział: „Raził momentami brak dokładności i dokonywanie przez zawodników złych wyborów, szczególnie w fazie ataku. Szczególnie szwankuje element gry z zawodnikiem na pozycji 9 i musimy to szybko poprawić.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *